I jego jednak pisma poszły |
|
I jego jednak pisma poszły w zapomnienie. W Europie przed 100 laty nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, na czym polega ten zabieg. Wiedziano, że dokonuje się go w Małej Azji, ale uważano to za zabobon. Do zachowania tajemnicy przyczyniały się jeszcze rządy państw Małej Azji, zabraniające Europejczykom badania kapryfikacji z obawy, że wykradną im tajemnicę produkcji wspaniałych fig smyrneńskich. W Europie, zwłaszcza we Włoszech, Jugosławii i Grecji, także uprawiano figi na dużą skalę, a przecież obywało się bez zabiegu. Jakże wobec tego można było przypisać mu jakiekolwiek znaczenie? Dopiero uczony amerykański Swingle wyjaśnił tajemnice, niejasności i nieporozumienia. Zbadał biologię kapryfig i fig smyrneńskich oraz ich związek z blastofagami. Wyjaśnił, że figi uprawiane w Grecji, Jugosławii i we Włoszech stanowią odrębny typ fig adriatyckich. I one pozyczki hipoteczne również dają dwa pokolenia fig jadalnych jak figi smyrneńskie, a w swych kwiatostanach mają tylko i wyłącznie kwiaty żeńskie. Te jednak kwiatostany rozwijają się zawsze bez żadnego zapylenia, partenokarpicznie. Ich owoce nie są jednak tak cenne jak owoce fig smyrneńskich. | | |