Gdybyśmy rozmnażali |
|
Gdybyśmy rozmnażali palmę daktylową przez nasiona, otrzymalibyśmy z nich połowę roślin męskich i połowę żeńskich, tak
jak to mamy wśród zwierząt wyższych w wyniku rozmnażania płciowego. Na szczęście łatwo jest ją rozmnażać z pędów bocznych, które tworząc się tuż przy ziemi, wypuszczają korzenie, zakorzeniają się, a zatem wyglądają jak odrosty korzeniowe blisko rośliny matecznej. Mnoży się więc znacznie więcej osobników żeńskich niż męskich.
Dwupienną rośliną owocową jest też papaja. Nie można papai inaczej rozmnażać jak tylko przez nasiona, gdyż nie tworzy ona odrostów korzeniowych ani odgałęzień, z których można wziąć sadzonki czy zrazy do szczepienia. I znowu z nasion otrzymujemy na 50 roślin żeńskich 50 roślin męskich, tymczasem w plantacji potrzeba nie więcej niż 6 roślin męskich na 100 roślin żeńskich. Z zapylaniem nie ma kłopotu, ponieważ papaja jest owadopylna. Młode, nie kwitnące jeszcze osobniki męskie i żeńskie papai są identyczne i nie można ich od siebie odróżnić. Papai nie rozmnaża się w szkółkach, ale wysadza nasiona od razu na właściwe miejsce. Wydawać by się mogło, że sadownik skazany jest na to, aby uprawiać w plantacji połowę roślin męskich i połowę żeńskich. | | |